"Kłamstwa." Oznajmiła nasza heroina kopiąc kamień leżący u jej stóp. Na jej ustach znajdował się dziarski uśmieszek, zupełnie jakby nie przejmowała się, że goni za nią grupka delikwentów z jej starej szkoły.
Wychyliła głowę zza drzewa, które wybrała na miejsce ratunku. Widząc, że jeszcze nikt nie wpadł na jej trop odetchnęła z ulgą i padła na ziemię. Oparła się plecami o pień odrzucając torbę na bok. "Wszystko to kłamstwa." Przeczesała palcami krzywo ściętą grzywkę, wydawała się być zborem kilku postrzępionych pasków opadających na czoło dziewczyny, każdy z nich jak i reszta włosów miał kolor ciemnego blondu podchodzącego pod brąz. Zmęczone piwne oczy patrzały w jakiś punkt naprzeciw. "Chciało się pójść do akurat tego liceum..." Mruknęła i nabrała powietrza, bieganie strasznie męczyło... i psuło ubrania ...i fryzurę.
Dłońmi poprawiła kucyk spięty na tyle jej głowy, nie cierpiała długich włosów ale jej rodzina była straszliwie tradycyjna. Czasem miała dosyć paplaniny matki o byciu przykładną młodą damą, wychodzeniu za mąż za jakiegoś gentlemana... Nienawidziła tego.
Wstała z ziemi otrzepując kurz ze spódniczki, je akurat lubiła. Mogła być chłopczycą ale ubierać się w takie ciuszki to kochała.Często słyszała komentarze o jej rewelacyjnym sposobie ubioru, ponoć za dużo odsłaniała. Spojrzała na swój lekko uchylony dekolt, 'Nie jest tak źle...' Pomyślała rozluźniając jeszcze bardziej czerwony krawat zwisający wolno z jej szyi.
Pierwszy dzień w nowym liceum a już musiała narobić sobie wrogów... To nie tak, że narobić, z nimi była w takich stosunkach już w gimnazjum. Ponoć ubliżyła młodszej siostrze jednego z nich czy coś. Nie obchodziło ją to za bardzo więc szybko o nich zapomniała. Teraz jakoś się im to przypomniało, że coś spieprzyła.
Sięgnęła po swoją torbę, przyczepiona do niej była mała figurka duszka. Parę sekund potem zabrzmiał dzwonek oznajmujący rozpoczęcie lekcji.
"Jezusiu gdybym mogła tak nie pójść na tą pierwszą lekcje~" Powiedziała lekkim tonem rozmyślając czy pójść czy jednak nie. Wzruszyła ramionami i spróbowała wyjść z ukrycia. Niemalże wylądowała na twarzy kiedy to jej stopa utknęła w jednym z krzewów. Czy wspominała, że też nie cierpi natury? Kopnęła zielony krzak mając zamiar jakoś uwolnić jej stopę z sideł roślinki jednak nie dawało to rady. "Szlag jego mać, uduszę cie cholerny chwaście...-BAM"
"M-Moja głowa..." Zamrugała parę razy. Nie wylądowała na ziemi, nie, to było miękkie, to wydawało dźwięki. Nie tak, że dźwięki, był to cienki słodki głosik jaki czasami spotykamy przy heroinach z anime albo bajek. Piwne oczy otworzyły się szeroko w momencie realizacji, że to na co spadła to człek i spojrzała na osóbkę, która zamortyzowała jej upadek. 'D-Dziewczyna?!' Osóbka ta była drobna, co najmniej niższa od niej samej o głowę. Blond włoski włoski pozaplatane były w dwa luźne warkocze i opadały na jej ramiona, parę kosmyków leżało luźno jakby zapomniała ich wpleść. Mała dłoń z różowymi tipsami przecierała załzawione oko. Drugie było lekko otwarte ukazując śliczny niebieski kolor. Naszej bohaterce przypominał on mieszankę między błękitem a zielenią 'To kurde człowiek nie jest!' To było niemożliwe aby coś tak słodkiego jak postać pod nią była zwyczajnym człekiem. Była za słodka na to, o wiele za słodka, dorównywała szczeniaczkom. Nosiła ten sam mundurek, na niego składała się biała koszulka i ciemnoczerwona spódnica. Jednak nie nosiła tego samego krawatu czy chociaż wstążki zamiast tego na jej ramionach leżał o wiele za duży sweter beżowego koloru. Jej nogi pokryte były czarnymi rajstopami.
"Um...ano... możesz ze mnie zejść? Zgubiłam soczewkę a lekcje się już zaczęły." Brązowowłosa szybko zeskoczyła lądując z dwa metry dalej dając więcej przestrzeni osobistej blondynce. Ta zaczęła patrzeć po ziemi w poszukiwaniach zagubionego fantu.
"Masz go na ramieniu." Pokazała kciukiem szczególne miejsce na swoim ramieniu. Nieznajoma przesunęła ręką po materiale swetra odnajdując zagubioną soczewkę, odetchnęła z ulgą.
"Dziękuje! Jestem Kazehara Tsubaki z klasy 1-A!" Oznajmiła melodycznym głosem uśmiechając się lekko, o dziwo naszej heroinie wydawało się, że widzi kwiatki i króliczki w tle. Wtedy realizacja w nią uderzyła...
"Też jestem w 1-A! Hazu Akariko rząd czwarty miejsce drugie, dziwne, że cię wcześniej nie zauważyłam... może to dlatego że jesteś taka niska." Zaczęła się mądrze drapać po brodzie wlepiając oczy w blondynkę, co ją jakoś zdenerwowało.
"Hej nie jestem ni-!"
"Dobra, i tak jesteśmy spóźnione..." Spojrzała na Tsubaki z dziwnym błyskiem w oku. "Chcesz opuścić pierwszą lekcje?" Ignorując wszelkie zaprzeczenia niebieskookiej złapała ją za nadgarstek i pociągnęła ją w stronę bramy głównej. "Znam świetną kawiarnie gdzie nikt nas nie złapie! I mają tam dobre ciacha." Błękitne oczy spojrzały z lekkim powątpiewaniem na wielki uśmiech na twarzy Akariko... może nie jest taka zła na jaką wygląda z tym wyzywającym strojem. Teraz spokojnie dała się prowadzić przez miasto zapominając o tym, że ma lekcje.
Dobra to był jeden wielki błąd. Blondynka patrzała nieco spięta na kubek i talerz z kawałkiem sernika postawiony przed nią. Napój był bardzo słodki ale jej to nie przeszkadzało, nie powodowało tej tensji. Nie. Takie odczucia dawała dziewczyna siedząca po drugiej stronie stolika. Cofała to co mówiła o Hazu. Ta dziewczyna nie jest na tyle zła co denerwująca. Strasznie rozgadana i irytująca. Na twarzy dziewczyny zwisał dziarski uśmieszek oznaczający tylko jedno -kłopot. W jej dłoniach widać było kubek gorzkiego czekoladowego mleka.
"Więc Tsukiś z jakiej szkoły przyszłaś?"
"Proszę nie nazywaj mnie tak." Piwnooka zaśmiała się głośno i oparła lewą rękę o stolik.
"Naprawdę jesteś słodka wiesz? Trochę głupawa i nierozumiejąca tego co ją otacza ale słodziutka." Kazehara miała ochotę wstać i wyjść, ta dziewczyna naprawdę była irytująca.
'Przygarniał kocioł garnkowi...' Odchrząknęła i napiła się napoju, słodki smak wprawdzie przyprawiał ją o mdłości ale nie mogła odmówić czegoś tak intensywnego. Mimo że wyższa dziewczyna przyprawiała ją o poczucie niebezpieczeństwa... fajne było poznać kogoś nowego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję bardzo za poświecenie swojego cennego czasu by tu coś napisać.
Prosiłabym jednak o zachowanie kultury wobec innych komentatorów.
Krytyce rzeczy napisanych w poście mówię duże TAK.